Z Mitsis Selection Rinela do Plaki: Wiatraki Olous, Kamienista Plaża i Obiad z Widokiem na Spinalongę
Wschodnia Kreta to zupełnie inna specyfika niż piaszczyste, szerokie plaże znane z zachodniej części wyspy. Zatoka Mirabello wita podróżnych surowym krajobrazem, skalistym wybrzeżem i historią, która dosłownie leży pod stopami – lub pod powierzchnią krystalicznej wody. Naszą bazą wypadową podczas tego wyjazdu był hotel Mitsis Selection Rinela i to stamtąd ruszyliśmy na wschód. Cel wycieczki: przejazd za turystyczną Eloundę, spacer po historycznej grobli Olous, aż do spokojnej rybackiej Plaki.
Spis treści
Ten odcinek to idealna propozycja na półdniowy wypad, zwłaszcza jeśli podróżujecie z małymi dziećmi. Podobnie jak podczas planowania naszej bazy w Costa Adeje na Teneryfie, na Krecie również szukaliśmy rozwiązań, w których logistyka nie przysłania przyjemności ze zwiedzania. Odległości po dotarciu w rejon zatoki są minimalne, a atrakcje zlokalizowane blisko siebie.
Dojazd z hotelu Mitsis Selection Rinela i darmowy parking
Trasa z hotelu Mitsis Selection Rinela do Zatoki Mirabello zajmuje niecałą godzinę gładkim asfaltem wzdłuż północnego wybrzeża. Droga jest bezpieczna, szeroka i omija najbardziej strome, górskie serpentyny w głębi lądu. Zanim ruszycie prosto do docelowej wioski Plaka, koniecznie odbijcie tuż za centrum Eloundy na wschód, w stronę półwyspu Kolokitha. To właśnie tam znajduje się pierwszy, niezwykle fotogeniczny punkt naszej wycieczki.

Kwestia parkowania w sezonie bywa na wyspach problematyczna, ale logistyka przy grobli Olous jest zaskakująco łaskawa. Przed wjazdem na sam przesmyk oraz wzdłuż nieutwardzonej drogi znajdziecie obszerny, darmowy plac. Można zaparkować samochód niemal na samej krawędzi wody. Zwróćcie jednak uwagę na podłoże – miejscami jest bardzo sypko, dlatego warto zostawić auto nieco dalej od brzegu, aby uniknąć problemów z wyjazdem standardowym autem z wypożyczalni.
Grobla Olous: Weneckie wiatraki i zatopione miasto
Przesmyk łączący Kretę z półwyspem to miejsce, w którym historia miesza się z surowym krajobrazem. Głównym punktem orientacyjnym są tu dwa masywne, okrągłe wiatraki.

Wieże, dziś pozbawione dachów i skrzydeł, zbudowali Wenecjanie. Ich architektoniczny, kamienny minimalizm przypomina nam formy, z którymi spotkaliśmy się spacerując po włoskiej Chioggii. Jednak to, co najciekawsze na grobli Olous, znajduje się pod wodą. Właśnie w tym miejscu istniało starożytne, doroskie miasto-państwo, które zatonęło na skutek osunięcia się płyt tektonicznych.

Przy spokojnym morzu fundamenty budynków widać bezpośrednio z brzegu. Teren grobli to świetne miejsce na spacer z maluchem – teren jest płaski, nie ma tu ruchu samochodowego, a małe łódki rybackie w kanale gwarantują zajęcie uwagi najmłodszych.
Plaka Beach i ufortyfikowana wyspa Spinalonga
Zostawiając za sobą wiatraki, po kilkunastu minutach jazdy drogą wzdłuż wybrzeża dotarliśmy do Plaki. Ta niewielka miejscowość tętni życiem turystycznym głównie za sprawą rejsów, ale wciąż oferuje znacznie spokojniejszy klimat niż głośna Elounda.

Zeszliśmy prosto na główną plażę w miejscowości – Plaka Beach. Należy podkreślić jedno: nie uświadczycie tu miękkiego, złotego piasku. Brzeg w całości pokrywają duże, jasnoszare otoczaki.

Poruszanie się po tych kamieniach wymaga ostrożności, zwłaszcza z dzieckiem na rękach. Buty do wody chronią stopy i ułatwiają wejście, więc nie zapomnijcie spakować ich w hotelu. Nagrodą za brak piasku jest woda – niesamowicie przejrzysta i szybko zyskująca na głębokości.

Największą zaletą tej plaży jest jednak widok na horyzoncie. Przed Wami rozpościera się ufortyfikowana wyspa Spinalonga.

Spinalonga była wenecką fortecą, a w latach 1903–1957 zorganizowano tam jedno z ostatnich w Europie koloni dla trędowatych. Z plaży świetnie widać jej potężne mury obronne. Rejsy z Plaki to wydatek kilkunastu euro w dwie strony. My tego dnia zrezygnowaliśmy z łodzi, stawiając na obiad w lokalnej tawernie.
Gdzie zjeść w Place? Recenzja Taverna Spinalonga
Morski klimat i spacer szybko budzą apetyt. Plaka pełna jest restauracji nastawionych na masowego turystę, ale my wybraliśmy rodzinną Taverna Spinalonga, zlokalizowaną przy samej promenadzie.


Dla maksymalnego komfortu warto zająć stolik zlokalizowany na zadaszonym tarasie tuż przy wodzie. Zapewnia to cień i nieprzerwany kontakt ze szumem fal.


Menu opiera się na świeżych owocach morza, z kilkoma ciekawymi, nowoczesnymi wtrąceniami. Na start zamówiliśmy ceviche – danie dość nieoczywiste na Krecie, które okazało się strzałem w dziesiątkę.

Kolejnym wyborem było risotto z krewetkami.

Wjechaliśmy również w klasyki z grilla. Zamówiliśmy talerz krewetek podany z wyrazistą, paprykową pastą. To potrawa brudząca ręce, ale smak w pełni to wynagradza.

Następna pozycja to duża, faszerowana kałamarnica serwowana z czarnym ryżem. Jej mięso było miękkie i pozbawione częstej w słabych lokalach gumowatej tekstury.

Na stole nie mogło zabraknąć ośmiornicy. Złociste, zgrillowane macki zaserwowano na kremowej warstwie favy (lokalnego purée z grochu).

Jedzenie znikało tak szybko, że części przekąsek ledwo zdążyliśmy zrobić zdjęcia przed konsumpcją.

Ceny: Ze względu na lokalizację, Plaka jest nieco droższa niż nieturystyczne centrum wyspy. Dania główne z owocami morza (ośmiornica, kałamarnica) kosztują od 15 do 25 EUR. Średni rachunek za pełny obiad dla rodziny wynosi 60-80 EUR. Biorąc pod uwagę widok, autentyczne smaki i jakość obsługi – jest to uczciwa cena.
Podsumowanie
Trasa od hotelu Mitsis Selection Rinela, przez wiatraki w Olous, aż do Plaki to skondensowany wycinek tego, co wschodnia Kreta ma do zaoferowania. Łatwy dojazd, zero problemów z parkingiem i surowy urok Zatoki Mirabello tworzą doskonały plan na przerwę od basenu.
Jakie plaże sprawdzają się u Was najlepiej? Wolicie drobny piasek, czy takie kamieniste, ale krystalicznie czyste zatoki? Dajcie znać w komentarzu!







