Capri w Jeden Dzień: Luksus, Cisza i Walka z Falami

Capri. Wyspa, o której napisano już wszystko, a mimo to wciąż potrafi zaskoczyć. Szczególnie w styczniu. Jeśli kojarzycie to miejsce z tłumem, który uniemożliwia zrobienie zdjęcia i upałem lejącym się z nieba – zapomnijcie o tym.

Zimą Capri zdejmuje swoją turystyczną maskę. Jest pusto, cicho i ekskluzywnie, ale w ten nienachalny, „zimny” sposób. To był ostatni etap naszej podróży, podczas której bazą było Sorrento, a wcześniej odwiedziliśmy miasteczka Wybrzeża Amalfi.

Czy warto popłynąć tam poza sezonem? Zdecydowanie tak, choć trzeba mieć mocny żołądek.

Prom na Capri: Ceny, Rozkład i Walka z Falami

Logistyka dostania się na wyspę jest prosta, ale wymaga uwagi. My skorzystaliśmy z przewoźnika Laser Capri.

  • Wypłynięcia z Sorrento: 8:00, 11:20, 12:35.
  • Powroty z Capri: 15:15, 16:10, 17:30.
  • Cena: 40,50 € za osobę w dwie strony.

Ważna uwaga: Bilety najlepiej kupować bezpośrednio na stronie przewoźnika (lasercapri.com). Pośrednicy doliczają prowizje, przez co cena niepotrzebnie rośnie.

Sam rejs w stronę wyspy w styczniu okazał się wyzwaniem. Morze Tyrreńskie potrafi być nieprzewidywalne i na promie bujało solidnie. Jeśli macie chorobę morską, weźcie leki przed wejściem na pokład.

Widok na góry Capri i port Marina Grande z poziomu morza zima
Pierwsze spojrzenie na Capri. Masywne skały wiszące nad portem Marina Grande robią wrażenie od razu po zejściu z promu

Wjazd na Górę: Marina Grande i Funicolare

Przypływacie do Marina Grande. To tutaj tętni życie portowe, ale prawdziwe „serce” Capri bije wyżej. Z portu najwygodniej dostać się do centrum kolejką linową (Funicolare).

  • Koszt: 2,40 € za osobę.
  • Bilety kupicie w kasie w porcie (niedaleko pirsów).

Kolejka wywiezie Was prosto na słynny taras przy Piazza Umberto I.

Port Marina Grande Capri statki i kasy biletowe
Widok na port Marina Grande, skąd rusza kolejka (Funicolare) do górnego miasta.

Salon Świata: Puste Uliczki i Świąteczny Klimat

Wchodząc na Piazza Umberto I (znaną jako La Piazzetta), zazwyczaj trzeba przepychać się łokciami. W styczniu? Plac mieliśmy niemal dla siebie. Na środku wciąż stała świąteczna choinka, a słynna wieża zegarowa odmierzała czas w ciszy. To unikalny moment, by poczuć architekturę tego miejsca bez „szumu” turystów.

Piazza Umberto I Capri wieża zegarowa i choinka świąteczna bez tłumów
Słynna „La Piazzetta” bez tłumów. Zimą zamiast parasoli i turystów króluje tu cisza i świąteczna choinka.

Przy placu warto zajrzeć do Chiesa Madre di Santo Stefano. To główny kościół Capri. Z zewnątrz niepozorny, w środku zachwyca jasnym, barokowym wnętrzem i charakterystycznymi posadzkami, które wyglądają jak trójwymiarowe mozaiki.

Barokowe wnętrze kościoła Santo Stefano Capri posadzka mozaika
Wnętrze kościoła Santo Stefano przy głównym placu. Zwróćcie uwagę na misternie wykonaną posadzkę.

Dalej ruszyliśmy spacerem najsłynniejszymi ulicami: Via Vittorio Emanuele i Via Camerelle. To tutaj witryny najdroższych marek świata (Hermes, Dolce & Gabbana) sąsiadują z pustymi chodnikami.

Ciekawostka logistyczna: po tych wąskich uliczkach nie jeżdżą normalne samochody. Zamiast nich zobaczycie flotę elektrycznych mini-dostawczaków. Są wąskie, zwrotne i wyglądają jak zabawki, ale to one zaopatrują całą wyspę w towary.

Elektryczny wózek dostawczy Capri wąska uliczka transport towarów
Królowie capryjskich szos. Tylko te elektryczne mikrodostawczaki są w stanie manewrować w tutejszych zaułkach.
Pusta ulica Via Camerelle luksusowe butiki zima styczeń
Via Camerelle. Witryny najdroższych marek świata (Hermes, Louis Vuitton) i… zupełnie puste chodniki. Luksus w wersji „slow”.

Belvedere Tragara: Ikona Capri

Z centrum udaliśmy się spacerem ulicą Via Tragara. To jedna z najpiękniejszych tras spacerowych na wyspie, prowadząca do punktu widokowego Belvedere Tragara. Po drodze mija się luksusowe hotele i wille ukryte w zieleni, ale celem jest widok na Faraglioni.

Via Tragara
Via Tragara
hotel przy Via Tragara
Hotel przy Via Tragara

Te trzy wyłaniające się z morza skały to symbol Capri. W styczniowym świetle, przy zachmurzonym niebie, wyglądały surowo i majestatycznie.

Skały Faraglioni widok z punktu widokowego Belvedere Tragara pochmurne niebo
Ikona Capri – skały Faraglioni. W pochmurny, zimowy dzień wyglądają surowo i majestatycznie.
Szum morza i widok na Faraglioni – chwila spokoju na punkcie widokowym.

Ogrody Augusta i Niesamowita Via Krupp

Z Tragara wróciliśmy w stronę centrum, by odwiedzić Ogrody Augusta (Giardini di Augusto).

  • Wstęp: 2,50 € za osobę.

To tarasowo położony park botaniczny, z którego rozpościera się panorama na zatokę oraz na Via Krupp. To niesamowita, kręta droga wykuta w skale, która wygląda jak szara wstążka rzucona na zbocze góry. Geometryczny majstersztyk inżynierii.

Widok z Ogrodów Augusta
Widok z Ogrodów Augusta

Praktyczny Tip: Tuż przed wejściem do Ogrodów, kilka stopni w górę po schodach, znajduje się toaleta (płatna 0,50 €). Warto o tym pamiętać, bo publiczne toalety na Capri to rzadkość.

Via Krupp Capri kręta droga widok z Ogrodów Augusta
Via Krupp – inżynieryjny majstersztyk wykuty w skale. Niestety często zamykana ze względu na spadające kamienie, ale widok z góry rekompensuje wszystko.
Panorama z Ogrodów Augusta na morze i klify.

Gdzie zjeść na Capri? Lekcja Cierpliwości

Na koniec zeszliśmy do portu, by przed rejsem powrotnym coś zjeść. Wybór padł na restaurację Magna’cu’mme.

To miejsce z duszą, prowadzone przez bardzo miłą panią, która dba o gości… ale robi to we własnym tempie. Zamówiliśmy fritto misto i makaron. Jedzenie było świeże i bardzo smaczne, ale czas oczekiwania sprawił, że na prom biegliśmy niemal z widelcami w rękach.

port w Capri
Restauracje w porcie Capri
  • Werdykt: Smacznie, ale drogo (ceny zdecydowanie powyżej średniej włoskiej) i wolno. Jeśli macie „na styk” do odpłynięcia promu – wybierzcie coś szybszego.

Powrót w stronę słońca

Rejs powrotny wynagrodził nam poranne bujanie. Wracaliśmy mniejszym statkiem, morze się uspokoiło, a zachodzące słońce pięknie oświetlało oddalającą się wyspę. To był idealny moment na pożegnanie z Zatoką Neapolitańską.

Capri widok z promu
Widok na Capri z odpływającego promu
Zachód słońca nad Zatoką Neapolitańską widok z promu
Powrót do Sorrento. Po porannym sztormie morze wreszcie dało za wygraną, a Capri pożegnało nas słońcem przebijającym przez chmury.
Ostatnie spojrzenie na oddalające się Capri.

Podsumowanie kosztów (na osobę):

  • Prom: 40,50 €
  • Kolejka: 2,40 €
  • Ogrody Augusta: 2,50 €
  • Razem: ok. 45,40 € + jedzenie.

Czy warto w styczniu? Jeśli szukacie spokoju, braku kolejek i nie przeszkadza Wam wiatr – zdecydowanie tak.

Podobne wpisy