Split i Trogir w dwa dni. Praktyczny przewodnik z gotowym planem zwiedzania
Po przypłynięciu promem z Korculi na Hvar i krótkim pobycie na wyspie, skierowaliśmy się bezpośrednio w stronę stałego lądu. Naszym celem były dwa kluczowe punkty Dalmacji: Split oraz Trogir.
Spis treści

W Splicie spędziliśmy dokładnie 1 noc, co zmusiło nas do maksymalnego skondensowania planu i skupienia się wyłącznie na konkretach. Rano ruszyliśmy dalej do Trogiru, by po jego krótkim zwiedzeniu skierować się w stronę Parku Narodowego Krka. Poniżej znajdziesz surowe, pozbawione marketingowego nadmuchiwania podsumowanie tej trasy – z precyzyjnymi namiarami na logistykę, parkingi i jedzenie.
Dojazd i parking w Splicie
Poruszanie się samochodem po centrum Splitu bywa uciążliwe ze względu na gęstą zabudowę, strefy piesze i deficyt wolnych miejsc postojowych. Jeśli planujesz parkowanie blisko starówki, najprostszym i najbardziej przewidywalnym rozwiązaniem jest duży, płatny parking przy samym porcie (Vankomunalna osnova), zlokalizowany tuż obor stacji kolejowej i bazy promowej. Koszt postoju w sezonie letnim wynosi tam około 2,50–3,00 EUR za godzinę.

Alternatywą są niebieskie strefy uliczne (Strefa 1), gdzie opłatę uiszcza się w parkomatach, jednak znalezienie tam wolnego miejsca w ciągu dnia graniczy z cudem. Zostawiając auto w porcie, zyskujesz bezpośredni dostęp do nadmorskiej promenady Riva, która stanowi naturalny punkt wyjściowy do eksploracji miasta.


Villa Split Heritage Hotel: Nocleg wewnątrz murów
Zatrzymaliśmy się w Villa Split Heritage Hotel przy Bajamontijeva ul. 5. Lokalizacja tego obiektu jest bezbłędna – hotel jest zlokalizowany bezpośrednio wewnątrz murów dawnego pałacu cesarskiego.

Pokoje i wnętrza charakteryzują się bardzo stylowym, surowym klimatem, w którym historyczny, surowy kamień łączy się z czystą nowoczesnością. Na uwagę zasługuje też super obsługa, która sprawnie pomaga z bagażami i logistyką miejską.

Šug Restaurant: Tradycyjna kuchnia dalmatyńska
Obiad zjedliśmy w Šug Restaurant przy Ul. Tolstojeva 1a. To zlokalizowana nieco na uboczu, bardzo dobra restauracja, która unika typowych pułapek turystycznych. Obsługa jest super – profesjonalna, nienachalna i sprawnie objaśniająca kartę dań. Serwują tu przepyszne jedzenie oparte na lokalnych przepisach.


Kuchnia dalmatyńska opiera się tu na świeżych owocach morza i mięsach. Zamówiliśmy tradycyjną potrawę rybną z małżami i krewetkami, podaną w głębokim naczyniu, do której serwowana jest gęsta, idealnie gładka polenta. Ceny dań głównych wahają się w granicach 18–30 EUR, co przy tej jakości jest kwotą w pełni uzasadnioną.




Największe atrakcje Splitu: Pałac Dioklecjana na własną rękę
Po obiedzie pozwiedzaliśmy Split. Najważniejsza atrakcja miasta to Pałac Dioklecjana, wzniesiony na przełomie III i IV wieku n.e. Obiekt ten nie ma formy klasycznego, biletowanego muzeum – to po prostu otwarta, żywa starówka, po której spaceruje się bezpłatnie.
Ciekawostka: Dawny korytarz rzymski czy cesarskie komnaty służą dziś jako ściany budynków mieszkalnych, sklepów i kawiarni. Sam cesarz Dioklecjan abdykował dobrowolnie jako jedyny w historii Rzymu, osiadając tu, by na emeryturze uprawiać warzywa.
Warto zwrócić uwagę na surowe, kamienne mury, monumentalną dzwonnicę katedry św. Duje oraz zachowane rzymskie bramy. My przeszliśmy przez potężną Złotą Bramę (Zlatna vrata).




Tuż za bramą stoi monumentalny pomnik Grzegorza z Ninu (Grgur Ninski), stworzony przez Ivana Meštrovicia. Podobnie jak w przypadku rzeźb, które opisywaliśmy przy okazji wizyty w Anzio, monumentalizm robi wrażenie. Dotknięcie dużego palca u stopy posągu ma gwarantować powrót do Splitu.

Wieczorem weszliśmy na kolacje do jednej z klimatycznych knajpek na starówce, ukrytych w ciasnych przejściach, po czym udaliśmy się na nocleg. Miasto po zmroku zyskuje surowy, intymny klimat dzięki mocnemu iluminowaniu wiekowych wapieni.




Czy warto jechać tu z dziećmi? Dla małych dzieci wózkowych problemem będą wysokie kamienne progi i wyślizgany bruk. Jeśli podróżujesz z maluchem, znacznie łatwiej logistycznie prowadziło się wózek przez szerokie aleje, które zapamiętaliśmy odwiedzając Lido di Jesolo.
Trogir: Średniowieczne miasto na wyspie
Rano spakowaliśmy bagaże i ruszyliśmy do oddalonego o 30 km Trogiru. To miasto-muzeum, ulokowane w całości na niewielkiej wysepce połączonej mostami z lądem i wyspą Čiovo.
Logistyka i parking w Trogirze: Najbezpieczniej zostawić auto na dużym parkingu na stałym lądzie, tuż przed mostem krótkiego dojazdu (Parking Trogir przy ulicy Kardinala Alojzija Stepinca). Opłata wynosi około 2,50 EUR za godzinę. Stamtąd przechodzisz kładką pieszą bezpośrednio pod mury miejskie w niespełna 3 minuty.

Główne punkty do zaliczenia to potężna Katedra św. Wawrzyńca (Katedra sv. Lovre) z rzeźbionym portalem mistrza Radovana (wstęp płatny ok. 5 EUR) oraz surowa, XV-wieczna Twierdza Kamerlengo wzniesiona przez Wenecjan na krańcu wyspy.


Trogir charakteryzuje się niezwykle zwartą architekturą. Całą wyspę można obejść dookoła w 40 minut, przecinając surowe, wąskie uliczki z ciosanego kamienia. Podobnie jak opisywany przez nas Piran w Słowenii, miasto to urzeka brakiem ruchu samochodowego wewnątrz historycznego rdzenia.




Po zakończeniu spaceru i wypiciu espresso na nadmorskim bulwarze, spakowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy bezpośrednio w kierunku Parku Narodowego Krka.

Jeśli planujesz podróż na trasie Split – Trogir i potrzebujesz aktualnych informacji o cenach biletów, promach lub dostępności parkingów, napisz w komentarzu poniżej. Chętnie odpowiem i pomogę poukładać plan!

